PRZEPOWIEDNIE MARYI O LOSACH POLSKI • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13500282226 Przepowiednie Maryi o losach Polski • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 14639724517 PRZEPOWIEDNIE MARYI O LOSACH POLSKI • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 14221626776 Nieznane objawienia Matki Bożej na warszawskich Siekierkach dotyczące współczesnych losów Polski!Rok 1943. Matka Boża ukazuje się Bronisławie Kuczewskiej, by na piętnaście miesięcy przed wybuchem Powstania Warszawskiego wskazać Polakom sposób na uniknięcie tragedii. Słowa Bogurodzicy nie znajdują zrozumieniaRok 1980. Bogurodzica podejmuje próbę uchronienia Polski od Informacje o PRZEPOWIEDNIE MARYI O LOSACH POLSKI - 11829139991 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-02-21 - cena 25,90 zł PRZEPOWIEDNIE MARYI O LOSACH POLSKI • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13178992464 PRZEPOWIEDNIE MARYI O LOSACH POLSKI • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13481293196 O tzw;Generale "Herkulesie" i "Henryku Szczęśliwym"dwóch wielkich postaciach i przywódcach francuskich rywalizujących ze sobą w sposób okrutny jak też o Kraku III i dalszych losach Francji i Polski napiszę póżniej,ale nie dzisiaj,bo jest to temat dość obszerny. Przepowiednie Maryi o losach Polski Ewa J. P. • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13625211444 Informacje o PRZEPOWIEDNIE MARYI O LOSACH POLSKI - 11810761461 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-02-27 - cena 28,01 zł tQYTl4. Odnosi się wrażenie, że wszystkie złe sygnały przesyłane dziś na ziemię ze świata nadprzyrodzonego nie dotyczą naszej Ojczyzny. Okazuje się bowiem, że proroctwa mówiące o przyszłości Polski są diametralnie bez ciemności. Przyjazna przyszłość dla PolskiNie ma w nich mowy o apokalipsie, trzęsieniach ziemi, dniach ciemności, powszechnych zniszczeniach, wojnach i zamieszkach, o ogniu spadającym z nieba, o krwi i łzach, śmierci i cierpieniu. To dziwne, ale w proroctwach o Polsce jawi się jasna przyszłość naszej Ojczyzny. Dodajmy od razu, że objawienia mówiące o przyszłości świata i te mówiące o jutrze Polski wskazują na ten sam czas, na „czas przemiany”. Kiedy on nadejdzie, Polska nie doświadczy tego, co dotknie inne kraje. Jak to rozumieć? Może te głosy kłamią? Bo czy możemy sobie wyobrazić, że na naszych ziemiach historia będzie biec innym torem niż gdzie indziej?Jak rozumieć te zapowiedzi? Może do końca ich nie pojmujemy, ale nie możemy ich odrzucić, są przecież wśród nich także głosy wszystkim zaś wzywają nas do podjęcia zadania. A ono z kolei domaga się od nas zmiany życia – nawrócenia. Taki jest właśnie cel prawdziwych objawień! Mamy powrócić do Ewangelii, stać się takiego mówią wizjonerzy? Zapowiedzi jest wiele, głoszone są różnym językiem, akcentują różne wątki. Pierwsze na liście są stare proroctwa, cenione przez kolejne pokolenia, wyczuwające w nich prawdę z Nieba, zapowiedzi, których słowa przechowane zostały aż po czasy współczesne. Przyjrzyjmy się najważniejszym i najbardziej wiarygodnym z słowa EustachiuszaWśród wielkich zapowiedzi znajduje się chyba najstarsze proroctwo dotyczące Polski. Zostało ono wygłoszone przez ojca Eustachiusza, przeora benedyktyńskiego klasztoru mieszczącego się pod Warszawą. Datowane na rok 1449 mówi o przyszłości naszej Ojczyzny – chyba też o historii będącej wciąż przed nami. Najpierw jednak słowa, które już się wypełniły:Polsko! Czeka cię wiele nędzy w przyszłych stuleciach. Jesteś szlachetna, wielka i wspaniała, ale gardzisz swoimi mądrymi królami, a ponieważ nimi gardzisz, przeto pójdziesz w zdaje się przepowiadać potop szwedzki, rozbiory, narodowe powstania, wreszcie powrót Polski na mapę Europy. Końcowe słowa jego proroctwa mówią o odrodzeniu nie tylko polskiej państwowości, lecz również o odrodzeniu duchowym. Brzmią dość tajemniczo i są otwarte na wiele interpretacji, jednak co nieco możemy z nich odczytać. Eustachiusz zapowiada:Będziesz wzdychała, Polsko, za pokojem, ale ten zjawi się dopiero w siódmej liczbie, a spełni się w czasie siedem razy siedem. Przyjdzie wtenczas książę pokoju w całym swoim blasku i zapanuje pokój w twoich murach. Na koniec będą Polacy mieli króla, którego długo nie chcieli, później jednak przyjmą go z pamiętamy, że benedyktyński przeor jest przede wszystkim teologiem, jego słowa należałoby odczytywać nie dosłownie, ale w kluczu symboli chrześcijańskich. Tym samym pojawiająca się liczba siedem to nie wskazanie konkretnej daty historycznej, lecz liczba mistyczna. Mówi o tzw. czasie łaski, więcej – obfitości łaski, o jakimś wylaniu Ducha na Polskę. Siedem to liczba duchowej dojrzałości i doskonałości, wskazanie na pełnię dobra. Dodatkowo może też znamionować jakieś wydarzenia apokaliptyczne, czyli czasy wielkiego przełomu naznaczonego wojną czy kataklizmami. Może również oznaczać nie tyle mroczne wydarzenia, ile czasy wielkiego wyboru, gdy Polacy będą musieli się opowiedzieć za jedną z wielu (siedem razy siedem, czyli 49 możliwości) dróg w przyszłość. Wybór ma paść na drogę łaski i dojrzałości duchowej, co nie będzie łatwe w świecie podejmującym inne decyzje. Mamy do takiego wyboru być kiedyś gotowi (…).Proroctwo SuchońskiejW początkach XVIII stulecia inna osoba duchowna, tym razem kobieta – Nimfa Suchońska, mniszka ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego z Krakowa – przekazała nam wizję otrzymaną od Zbawiciela. Oto jej proroctwo:Ojczyzna twoja dopiero w dwudziestym wieku powstanie do bytu częściowo, a w całości i wielkiej ozdobie w jakiś czas potem, jeżeli przykazań moich strzec będziecie pilnie, zostając w posłuszeństwie namiestnikowi memu, jeżeli rozsławiać będziecie wśród niewiernych moje imię. To i Ja ojczyznę Twoją błogosławić i rozszerzać będę. Słowa Jezusa podkreślają to, co jest obecne we wszystkich prawdziwych zapowiedziach, mianowicie warunkowość. Jasna przyszłość Polski, która znowu pojawi się na mapach – a rzeczywiście stanie się to w XX w. – jest uzależniona od dróg, które wybierze naród. Jeśli pójdzie drogą wiary oraz posłuszeństwa Ewangelii i jeśli pozostanie wierna Kościołowi, a także jego pasterzom, na tym szlaku znajdzie pomoc Boga i łaskę, która zmieni jej losy. Suchońska zapowiada, że sam Stwórca będzie się opiekować naszym narodem i nim kierować. Możemy z jej słów wnioskować, podobnie jak ze słów Eustachiusza, że Bóg zostanie uznany przez Polaków za najważniejszego władcę – uwagę, że zapowiedzi siostry Nimfy w zaskakujący sposób korespondują z drogą, jaką „powstałej częściowo do bytu ojczyźnie” wyznaczył kard. Stefan Wyszyński. Jakby podejmując proroctwo siostry Suchońskiej, w Ślubach Jasnogórskich wzywał Polaków do wierności Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego pasterzom. Prymas Tysiąclecia pchnął nas na drogę wypełniania się jasnych proroctw. Oznaczałoby to, że wskazana przez niego droga czeka na podjęcie przez kolejne pokolenie. Kto wie, czy nie pomoże nam w tym jego rychłe wyniesienie na pasterza SikatkiPrzywołajmy kolejne polskie proroctwo. Są nim słowa Matki Bożej Bolesnej zawarte w tzw. przepowiedni licheńskiej, przekazanej chłopu Mikołajowi Sikatce w 1850 r. Za pośrednictwem tego prostego pasterza Maryja miała ogłosić warunkową przepowiednię (…):Ku zdumieniu wszystkich narodów świata z Polski wyjdzie nadzieja udręczonej ludzkości. Wtedy poruszą się wszystkie serca radością, jakiej nie było przez tysiąc lat […]. Jeśli naród polski się poprawi, będzie pocieszony, ocalony i słyszymy o wielkiej obietnicy, o wyróżnieniu naszego narodu i jego globalnej roli. Obietnica ta została jednak uwarunkowana naszym nawróceniem… Znowu pojawia się wzmianka o istnieniu polskiej samoopatrzności. To od niej zależy stopień działania Opatrzności niebieskiej, która – jak zapowiada Matka Najświętsza – jest w stanie dokonać rzeczy zadziwiających, nieoglądanych przez tysiąc lat. Dopowiedzmy, że proroctwo licheńskie nie byłoby niczym szczególnym, gdyby nie pierwsze słowa Maryi, wskazujące na to, że kiedyś (Matka Boża nie mówi, w którym pokoleniu to się stanie) jedynie Polska odpowie w pełni na Boże zaproszenie do życia według z przykazań z Nieba, a nie zgodnie z dekalogiem tego obiecuje nam nagrodę za złamanie obowiązującego od wieków stylu życia, podejmiemy się bowiem rzeczy skrajnie trudnych: staniemy się krajem żyjącym Ewangelią! Na razie jednak towarzyszący objawieniom wizerunek Matki Bożej Licheńskiej pozostaje obrazem „Bolesnej Królowej Polski”. Jakby Niebo chciało nam zwrócić uwagę na konieczność porzucenia grzechu i podjęcia wspomnianej „poprawy”. Czy dopóki w tytule Pani z Lichenia pozostanie słowo „Bolesna”, proroctwo będzie trwać w uśpieniu, czekając na czasy, gdy Polacy ruszą drogą trwałego nawrócenia?*Fragment książki Wincentego Łaszewskiego, „Duchowa Misja Polski”, Wydawnictwo Fronda 2019 **Tytuł, lead, skróty pochodzą od redakcji także:7 miejsc w Polsce, w których objawiła się MaryjaCzytaj także:Mało znane zdjęcia wizjonerów z FatimyCzytaj także:Ta mapa ilustruje 500 lat objawień Maryi Kto przepowiada konflikt zbrojny? Kiedy miałby on wybuchnąć? Poznaj wizjom Baby Vangi i Nostradamusa, 10 listopada tego roku wybuchnie III wojna światowa. Według wizjonerki, wojna potrwa do roku 2014, a według wizjonera podczas trwania tej wojny zostanie użyta broń biologiczna i chemiczna. Toczyć się ona będzie zarówno na lądzie, jak i na III wojny miał także Mitar Tarabicz. Był on chłopem, żyjącym w małej serbskiej wiosce - Kremn. Swoje wizje opowiadał ojcu chrzestnemu, miejscowemu duchownemu prawosławnemu, który wszystko skrupulatnie zapisywał w notatniku. Jego wizja wojny odbiegała od tej, którą przewidział Nostradamus. Nie będzie w niej broni, a kule armatnie, będą rzucać zaklęcia usypiające. Będzie w niej głód i śmierć. Ocaleją ci, którzy będą pościć, a także Ci, którzy znajdą schronienie w "górach z trzema krzyżami". Ocaleje tylko jeden europejski kraj, a wojna ta będzie to ostatnią wojna, która nawiedzi ludzkość. Mitar Tarabicz przepowiedział tak: "Kiedy zaczną więcej medytować, zbliżą się do mądrości Boga, ale będzie już za późno, ponieważ ci źli zdążą już spustoszyć całą Ziemię, i ludzie zaczną masowo umierać. Potem ludzie zaczną uciekać z miast na wieś i będą szukali gór z trzema krzyżami i tam, wewnątrz, będą w stanie oddychać i pić wodę. Ci, którzy uciekną, ocalą siebie i swoje rodziny, ale nie na długo, ponieważ dojdzie do wielkiego głodu. Będzie dużo żywności w miastach i wsiach, ale będzie ona zatruta. Wielu będzie ją jadło z powodu głodu i umrą natychmiast. Przeczytaj również: Taki będzie 2010 rok! Przepowiednia Krzysztofa Jackowskiego dla Polski i świata [przeczytaj przepowiednię].Ci, którzy będą pościć do końca, ocaleją, ponieważ Duch Święty ocali ich i będą blisko Boga. Najwięksi i najbardziej rozgniewani uderzą w najpotężniejszych i najbardziej rozwścieczonych! Kiedy wybuchnie ta okropna wojna, biada armiom, które będą latać po niebie; lepiej będzie tym, którzy będą walczyć na ziemi i wodzie. Ludzie prowadzący tę wojnę będą mieli swoich naukowców, którzy wymyślą różne dziwne kule armatnie. Kiedy one wybuchną, to zamiast zabijać rzucą zaklęcie na wszystko, co żyje - ludzi, armie i zwierzęta. To zaklęcie uśpi ich i będą spali zamiast walczyć, ale później wrócą do zmysłów. (...) Palący się ludzie będą spadali z nieba nad Pożogą. Tylko jeden kraj na końcu świata, otoczony wielkimi morzami, tak duży jak nasza Europa będzie żył w pokoju bez, jakichkolwiek kłopotów. Ani w nim, ani ponad nim nie eksploduje żadna kula armatnia! Ci, którzy uciekną i skryją się w górach z trzema krzyżami, znajdą tam schronienie i zostaną ocaleni, by żyć dalej w obfitości, szczęściu i miłości, ponieważ nie będzie już więcej wojen".Z kolei w trzeciej tajemnicy fatimskiej nie ma mowy o tragicznych losach świata, jednak w jej części opisana jest wizja Ziemi. W książce Stephana Lessare "Odkryte sekrety przyszłości" została przedstawiona przepowiednia III wojny światowej, jaką spisała konfliktu rozpocznie się wtedy, gdy China zaatakują Rosję, użyją także broni jądrowej. Cały świat będzie zaskoczony takim biegiem spraw. Wojna będzie toczyć się głównie w Europie i Azji. Przeczytaj też: Horoskop na ten tydzień."Chociaż na początku wojny Chiny będą miały przewagę to jednak ta wojna będzie dla nich samobójczym krokiem. Stopniowo dołączą inne państwa: USA, Niemcy, Anglia. (...) Chińczycy będą dążyć do zniszczenia białej rasy, ale nie oszczędzą też ludzkości zamieszkałej na terenie Azji".Maryja ukazywała się Łucji do końca życia. Zawsze ostrzegała przez chorobami, wojnami, zagładą, upadkiem wiatry. "Niestety ludzie nie chcą tego słuchać, ignorują wszystkie proroctwa, wezwania do czujności".Przepowiedni jest wiele, a ludzie różnie na nie reagują. Gdyby te wszystkie wizje miały się sprawdzić, to ludzkość czekałyby ciężkie czasy. Trudno jest uwierzyć w to, że przyszłość może nie przynieść szczęśliwego Przepowiednie 2010. W przyszłym miesiącu wybuchnie III wojna światowa? - Po śmierci byłego wicepremiera Andrzeja Leppera śledczy znaleźli w jego warszawskim biurze kartki zawierające wydruki zaklęć magicznych na różne okazje, w tym także mających wpływ na wspomaganie urody i przypływ gotówki, oraz notatki o fazach razie żaden z ważnych polityków nie przyznał się do wiary w przepowiednie wróżek. Ale wizyta CBA u jasnowidzki wyszła na jaw. FOT. PIOTR KRZYŻANOWSKIDwaj dyktatorzy, którzy wpłynęli na losy świata - Hitler i Stalin - nieraz radzili się wróżbitów. Także Ronald Reagan zatrudniał dwoje znanych astrologów - Sydneya Omarra i Joan nie był wyjątkiem. W prasowych wywiadach coraz częściej wróżki i wróżbici wyraźnie mówią, że do ich klientów należą (bez podawania nazwisk) "politycy, prawnicy, prokuratorzy, przedsiębiorcy czy też żony polityków". Wśród byłych i obecnych parlamentarzystów krążą nazwiska polityków, którzy mieli zasięgać porad u wróżbitów. Okazuje się jednak, że nie tylko polscy politycy, ale także tzw. służby korzystały z pomocy przedstawicieli ezobiznesu. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego latem 2007 roku odwiedzili pewną znaną warszawską wróżkę. Pani, która na swojej stronie internetowej reklamuje się jako specjalistka "wróżka, runistka, parapsycholog", doradzająca w każdej dziedzinie życia - miłości, finansach czy zdrowiu, i pracująca z "Aniołami i Duchowymi Przewodnikami", miała udzielić agentom informacji na temat byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Na podstawie daty urodzenia byłego ministra wróżka ustaliła, że jest on osobą bardzo inteligentną, z rozległymi kontaktami zagranicznymi, na którą trzeba uważać. Niemożliwe? A jednak... Informację, że akcja "Wróżka" nie jest wymysłem żądnych sensacji dziennikarzy, potwierdził kilkanaście miesięcy temu sam Mariusz Kamiński, były szef CBA, w wywiadzie Moniki Olejnik w Radiu Zet. - Wiem, że to brzmi absurdalnie i żartobliwie, natomiast my byliśmy poważnie zaniepokojeni, że Janusz Kaczmarek, szef MSWiA w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, jest zwolennikiem numerologii - powiedział były szef CBA, twierdząc, iż agenci przedstawiali kobiecie współpracującej z aniołami ciągi cyfr, które się powtarzały w rozmowach telefonicznych ministra. - Bardzo tajemniczych rozmowach - podkreślał z naciskiem Kamiński, nie dodając już, że skutkiem owej wizyty były działania operacyjne, przeprowadzane przez CBA za granicami kraju. Ostatecznie dzielni agenci przy pomocy wróżki ustalili, że Kaczmarek nie jest zwolennikiem numerologii. - To była błazenada - twierdzi dziś Janusz Kaczmarek. - Instytucja państwowa zbiera informacje u wróżki na temat charakteru określonej osoby oraz pyta, co ta osoba będzie w naj- bliższym czasie robiła? I jeszcze za to płaci? Rozumiem jeszcze, gdy policja pyta jasnowidza o miejsce ukrycia zwłok, ale w tym przypadku doszło do kuriozalnej sytuacji. Dzwonię do zaangażowanej przez CBA wróżki, by zapytać o pomoc udzielaną przez nią politykom i instytucjom publicznym. - Etyka zawodowa nie pozwala mi udzielać żadnych informacji na temat moich klientów - odpowiada krótko współpracownica aniołów. Jacek Dobrzyński, obecny rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, mówi, że obecnie jego firma nie korzysta z tak niekonwencjonalnych metod. Nie słyszał także, by inne służby kontaktowały się z wróżbitami. - Takie instytucje, jak policja na prośbę rodzin osób zaginionych zwracają się czasem do jasnowidzów, ale są to już zupełnie różne sprawy - podkreśla. Ekspert wrzuca węża do beczkiDlaczego, zamiast zwracać się o pomoc do analityków i ekspertów, osoby decydujące o losach innych ludzi szukają rady wróżbitów? - To są psychologiczne atawizmy - tłumaczy prof. Hanna Brycz, psycholog społeczny. - Zamiast racjonalnego podejścia do rzeczywistości, analizowania argumentów za i przeciw, łatwiej się zdać na myślenie magiczne. Wróżowie towarzyszyli władcom od zawsze. Do Delf w Grecji ciągnęli królewscy wysłannicy, by zapytać Pytię, czy warto wszczynać wojnę. W Rzymie kapłani etruscy, haruspikowie, na podstawie wnętrzności zwierzęcych mieli ostrzec Cezara, że 15 marca 44 roku będzie dlań niepomyślny. Namówiony przez Brutusa Cezar postanowił jednak opuścić dom... Później, chociaż religia chrześcijańska wyraźnie stawiała granicę między wiarą a wiarą we wróżby, wróżbici oficjalnie rezydowali na królewskich dworach. Z ich usług korzystali papieże, korzystał także Jan III Sobieski, który na podstawie daty objęcia polskiego tronu miał dokładnie opracowaną przepowiednię. Józefina, żona Napoleona, była z kolei klientką Marie Lenormand, która przepowiedziała kolejno rozwód cesarskiej pary i upadek Bonapartego. To nie ja, to żonaJeśli ktoś myśli, że wraz z nadejściem XX wieku nastąpił rozwód wróżbitów z politykami, to grubo się myli. Dwaj dyktatorzy, którzy wpłynęli na losy świata - Hitler i Stalin - nieraz się radzili przepowiadających przyszłość. Hitler fascynował się astrologią. Erik Jan Hanussen, nazwany prorokiem Hitlera, towarzyszył mu do swojej ta- jemniczej śmierci w 1933 r. Z kolei Stalin korzystał z przepowiedni polskiego Żyda Wolfa Messinga, który po wybuchu II wojny uciekł do Związku Sowieckiego. Tam kontaktowali się z nim także inni sowieccy politycy i szefowie NKWD. Ronald Reagan zatrudniał znanych astrologów Sydneya Omarra i Joan Quigley. Ta ostatnia zdobyła u prezydenta USA poważanie po tym, jak przewidziała zamach w 1981 r. Od tej pory nawet podpisywanie ważnych umów, nie mówiąc już o godzinach startów i lądowań Air Force One, nie odbywało się bez konsultacji z Joan. Ujawnienie roli Quigley w Białym Domu wywołało skandal, ale Ronald Reagan zrzucił winę za kontakty z astrolożką na... żonę. Historycy wspominają także o bliskim związku innego prezydenta z wróżką. Chodzi o Françoisa Mitterranda, który miał się bardzo dobrze znać z urodzoną w Algierze, wyjątkowo ładną astrolożką i jasno-widzką Elisabeth Teissier. Polityk puka do jasnowidzaWróćmy do polskich realiów. - Było u mnie trochę tych polityków - mówi Krzysztof Jackowski. - Niektórzy tylko jeden raz, inni dwa lub trzy razy. Nazwisk nie podam, może sobie tego nie życzą. Zresztą ja nie służę politykom, przede wszystkim szukam ludzi zaginionych. A te wizyty polityków u wróżek, astrologów radzę potraktować raczej jako formę psychoterapii. Jackowski przyznaje, że najczęściej odwiedzał go Lepper. Poznali się w 2000 roku, gdy Maria Zmarz-Koczanowicz kręciła film "Jasnowidz". Na premierę zaprosiła Leppera i rzecznika AWS Piotra prócz polityków do drzwi człuchowskiego mieszkania jasnowidza pukali także przedstawiciele instytucji państwowych i służb specjalnych? - Zdarzały się też dziwne wizyty. Kiedy od 2007 roku w prasie i internecie zaczęły się pojawiać moje wypowiedzi, że przewiduję w połowie września 2008 roku początek światowego kryzysu i upadek banków, odwiedzili mnie - prawdopodobnie - agenci Mossadu. Najpierw zapowiedziano, że z Warszawy przyjedzie do Człuchowa dwójka studiujących w Polsce Izraelczyków, którzy chcą nakręcić film o jasnowidzu. Pojawiła się para nieznająca ni w ząb polskiego. On mnie zagadywał, ona na 20 minut zamknęła się w toalecie - wspomina Jackowski. - Krótko po tym wyprowadziłem się z mieszkania. I wtedy znów zadzwonił telefon. Nieznana pani, przedstawiająca się jako mieszkająca w Izraelu Polka, zapytała, czy znów przyjmę studentów, bo zmienili zdanie. Na koniec rozmowy rzuciła: - Słyszałam, że pan się przeprowadził. Zdziwiłem się - skąd u licha, mieszkając tak daleko, mogła wiedzieć o niedawnej przeprowadzce w małym, pomorskim miasteczku? Nikt się nie przyznaOficjalnie polscy parlamentarzyści nie chwalą się wizytami u wróżek. Dorota Arciszewska twierdzi, że zbyt twardo stąpa po ziemi, by liczyć na przepowiednie. Iwona Guzowska mówi, że to absurd i wstydziłaby się takiej wizyty. - Sam nie chodzę, ale mam kolegów biznesmenów, którzy to robią - mówi Jerzy Borowczak. - Nie potępiam ich, czasami ludzie potrzebują tego rodzaju wsparcia. Zresztą człowiekowi od wieków towarzyszyły przesądy, trzeba być wyrozumiałym. Kiedyś szedłem z kolegą związkowcem na zebranie i nagle ptak narobił mu na głowę. Kolega powiedział, że to od lat przynosi mu pecha - matury nie zdał po takim wydarzeniu, potem policja go zatrzymała, miał też inne nieprzyjemności. Woli więc bezpiecznie odczekać w czterech ścianach. Odwrócił się i poszedł do domu, opuszczając ważne spotkanie. - Wiara w przesądy pozwala na rozproszenie odpowiedzialności - wyjaśnia profesor Hanna Brycz. - Ten mechanizm pozwala na podświadome przerzucenie tejże odpowiedzialności na siły wyższe. A jeśli uwierzysz, gdy ktoś przepowie ci wypadek, chorobę, niepowodzenie na egzaminie, to podświadomie robisz wszystko, by ta przepowiednia się spełniła. Jolanta Banach, była wiceminister gospodarki, obecna radna SLD w Gdańsku, twierdzi, że kobiety związane z polityką podchodziły bardziej na luzie do wróżbiarstwa. - Panie przyznawały się do wizyt dotyczących spraw czysto prywatnych - twierdzi Jolanta Banach. - Mówiły o tym między innymi Aleksandra Jakubowska i Danuta Waniek, ale w takiej niezobowiązującej formie, nie na serio. Inaczej było z panami, którym wyraźnie brakowało dystansu. Oni nigdy wprost tego nie potwierdzali. Padały jednak konkretne nazwiska. W Sejmie plotkowano między innymi o Józefie Oleksym, Jerzym Wenderlichu i Janie Marii Rokicie. Podkreślam, że mówię jedynie o dr Jarosław Och mówi bez ogródek: - Wolę, by politycy podejmowali decyzje na podstawie opinii ekspertów, statystyki i trendów, by się opierali na wiedzy i doświadczeniu, a nie na przesądach. Nie żyjemy w średniowieczu i nie chcę, by o losach ważnej ustawy lub o budżecie decydował czarny kot. DOROTA ABRAMOWICZ