Zapraszamy wszystkie Polki kt贸re kochaja szpileczki oraz po艅czoszki :) wysy艂ajcie na priv swoje f Pi臋kne Polki w po艅czochach i szpilkach Zapraszamy wszystkie Polki kt贸re kochaja szpileczki oraz po艅czoszki :)
Dzi艣 dziewczyny w kusych sp贸dniczkach i obcis艂ych topach nie mog膮 narzeka膰 na brak popularno艣ci. Ta艅cz膮c w przerwach mecz贸w, zdoby艂y sympati臋 kibic贸w. Wodzirejki, pod偶egaczki, zapiewajki, pomponiary. Nie ma jeszcze polskiego okre艣lenia dziewczyn z zespo艂贸w cheerleaders. Pocz膮tk贸w rodzimych takich zespo艂贸w nale偶y szuka膰 w
Kobiety w kusych sp贸dniczkach piszcz膮 pod male艅kimi scenami, inne razem z m臋偶czyznami rozkr臋caj膮 swoj膮 muzyczn膮 karier臋 przy b臋bnach, gitarze lub mikrofonie. Wszystkich 艂膮czy jedno: whisky. Najs艂ynniejsze honky-tonki na 艣wiecie czekaj膮 na spragnionych zabawy w Nashville, Mie艣cie Muzyki (i Jacka Danielsa).
Chyba co艣 majstrowa艂a przy ustach, poza tym nie widzi 偶e si臋 starzeje i lata w kusych sp贸dniczkach, a nogi ju偶 stare i nieciekawe. Za to c贸rka 艣liczna. on aona. 11 lat temu.
W 1891 roku wyjecha艂a do Pary偶a, by podj膮膰 studia na Sorbonie, a nast臋pnie rozwin臋艂a tam swoj膮 karier臋 naukow膮. W czasach, w kt贸rych 偶y艂a, kobiety nie mia艂y 偶adnych praw, nie mog艂y si臋 uczy膰 ani by膰 naukowcami. Do odzyskania mo偶liwo艣ci g艂osowania, nauki i r贸wnego traktowania walczy艂y w贸wczas sufra偶ystki.
H5XuICZ. napisa艂/a: vanila_lila 2008-03-26 15:45 W jakim ubraniu najbardziej podobamy si臋 facetom? Czy jest do bielizna czy kuse sp贸dniczki, czy prze艣wituj膮ce bluzeczki? Jak my艣licie? napisa艂/a: klarisa 2008-03-26 21:10 ja osobi艣cie nie lubi臋 nosi膰 kr贸tkich sp贸dniczek, ani np g艂臋bokich dekolt贸w.. a prze艣wituj膮cej bluzeczki to ju偶 w og贸le bym nie za艂o偶y艂a.. ja wol臋 np bluzeczki z g艂臋bokim dekoltem ale z ty艂u, nie wiem czy sie to podoba facetom-ehh pewnie woleliby zobaczy膰 zgrabne nogi ni偶 plecy ehhh napisa艂/a: gretchen1 2008-03-26 21:14 uwa偶am, 偶e dekolt na plecach jest super, tajemniczy i poci膮gaj膮cy;) napisa艂/a: Justaname 2008-03-28 19:35 Mi si臋 wydaje,偶e im mniej pokazujemy tym bardziej interesuje facet贸w co jest pod 偶e fajnie jest ubra膰 np kr贸tk膮 sp贸dniczke ale bluzka powinna byc ju偶 bez du偶ego dekoltu napisa艂/a: olcia1990 2008-03-28 20:15 Ja my艣l臋 偶e podobamy im sie najbardziej w takim, w jakim same czujemy si臋 po prostu super! :) napisa艂/a: Astrali 2008-03-31 11:12 Ja my艣l臋, 偶e jednak najbardziej podobamy im si臋 w kusych sp贸dniczkach i prze艣wituj膮cych bluzeczkach...nie ma si臋 co 艂udzic 偶e jest inaczej napisa艂/a: Petunia 2008-03-31 12:14 Podzielam zdanie Astrali - nic tak nie dzia艂a na facet贸w, jak mini i du偶y dekolt, b膮d藕 prze艣wituj膮ca bluzeczka, z tego co wiem, to czarne po艅czochy te偶 maj膮 swoj膮 moc...
KRYSTYNA BARANOWSKAJest minus 25 stopni. Nawet w r臋kawiczkach trudno utrzyma膰 w d艂oniach blaszane instrumenty. Gra膰 nie spos贸b, pozamarza艂y t艂oki. Sza艂amaje czekaj膮 na kolejne uj臋cie - pisa艂 w "Nowinach" prawie 20 lat temu Bogdan Biskup. Jego artyku艂 wklejono do kronik rzeszowskiej Orkiestry Sza艂amaistek obok autografu Piotra Szulkina, w kt贸rego filmie "Ga-Ga - Chwa艂a bohaterom", wyst膮pi艂y graj膮ce dziewczyny. Nie da艂y si臋 wtedy mro藕nej nocy, a orkiestra istnieje do dzi艣. Niekt贸re dziewczyny pop艂akiwa艂y w garderobie, nie chcia艂y wychodzi膰 w kusych sp贸dniczkach na lodowaty Stadion X-lecia w Warszawie, gdzie Szulkin kr臋ci艂 sw贸j film. "Brawo!", napisa艂 pod adresem dziewczyn z Rzeszowa Daniel Szkoda, 偶e go dzi艣 tutaj nie ma - wzdycha elegancka pani, siedz膮ca na 艂aweczce przy szkolnym boisku II Liceum Og贸lnokszta艂c膮cego w Rzeszowie. Na placu ustawiono du偶膮 scen臋 i wywieszono napis: "艢wi臋to Sza艂amaistek". Ma艂gorzata Ho艂owi艅ska z Wojew贸dzkiego Domu Kultury rozgl膮da si臋, czy nie przyszli ju偶 oficjalni go艣cie. Na razie zajecha艂a Orkiestra Wojskowa Garnizonu Rzeszowskiego, 偶eby zagra膰 kole偶ankom po fachu. Wsz臋dzie kr臋c膮 si臋 dziewczyny w kr贸tkich, rozwiewanych przez wiatr sp贸dniczkach. Maj膮 po 16 - 19 lat. W艣r贸d nich, w r贸wnie fiku艣nych strojach przemykaj膮 sza艂amaistki - seniorki. Powa偶ne 偶ony i mamy, kt贸re kiedy艣 marz艂y na Stadionie X-lecia. Dziewczyny z impetemZ Kroniki Orkiestry Sza艂amaistek, rok 1991, W臋gry:"Upa艂 i nasze aksamitne kubraczki to po艂膮czenie, kt贸re niejednego zwali艂oby z n贸g. Ale my - od czasu do czasu pojone przez pani膮 Stasi臋 i pana Tadzia - przesz艂y艣my te 6 km (plus 2 razy musztra) z u艣miechem na ustach."Ma艂gorzat臋 Ga艂dy艣 znaj膮 pacjenci oddzia艂u chirurgii Szpitala Miejskiego w Rzeszowie. Jest piel臋gniark膮. - Ja te偶, ale 18 lat temu, maszerowa艂am po ulicy i tr膮bi艂am w sopranowe tr膮bki - 艣mieje si臋 pani Ma艂gorzata. - Uczy艂am si臋 w贸wczas w Studium Nauczycielskim, a dziewczyny z tej szko艂y zasila艂y orkiestr臋 si臋 ze "艢wi臋ta Sza艂amaistek". Kiedy przysz艂a do WDK na spotkanie organizacyjne, us艂ysza艂a, 偶e seniorki r贸wnie偶 maj膮 wyst膮pi膰 na koncercie. By艂o troch臋 tremy, ale za艂o偶y艂a jeszcze raz kr贸tk膮 sp贸dnic臋, wzi臋艂a instrument i zagra艂a jak kiedy艣. Marsze "Rado艣膰", "Lato", kt贸re do dzi艣 s膮 w repertuarze sza艂amaistek. Obok pani Ma艂gorzaty siedzi Dorota Py膰. Te偶 gra艂a na sopranie. - Dzi臋ki temu, 偶e mia艂y艣my takie same partytury i instrumenty, mog艂y艣my gra膰 z Gosi膮 na zmian臋 - przyznaje si臋 dzi艣 pani Dorota. - Czasem maszerowa艂o si臋 w ulicznych paradach przez wiele kilometr贸w. Ustnik po paru kilometrach troch臋 ura偶a艂 wargi, w gardle wysycha艂o. Wi臋c umawia艂y艣my si臋, 偶e ten fragment gra jedna z ans, a tamten - Ja mia艂am pro艣ciej, bo nosi艂am na ramieniu helikon - m贸wi Dorota Rzeszutek, dzi艣 bibliotekarka. - To taki du偶y, "zawijany" instrument, basowe wsparcie orkiestry. NIe musia艂am gra膰 non stop, wi臋c by艂o mi 艂atwiej. Chocia偶... helikon troch臋 u艣miechni臋te panie nadal maj膮 dziewcz臋cy b艂ysk w oku, gdy opowiadaj膮 o koncertach, wyjazdach do Bu艂garii i S艂owacji w ci臋偶kich peerelowskich latach. A kiedy jedna pyta, czy pami臋taj膮, 偶e na narzekanie z powodu upa艂u i zm臋czenia by艂o tylko jedno has艂o: "Nie patrz na to, patrz na buty" - wybuchaj膮 艣miechem. - A pami臋tacie pana Oktawiana, kt贸ry naprawia艂 instrumenty? Przepis na orkiestr臋[obrazek3] (fot. KRYSTYNA BARANOWSKA)Pan Oktawian, pan Bronis艂aw, pan Tadziu, pan Zdzich, pan Edziu, pani Stasia, pan Mareczek. Instruktorzy, kierowcy, opiekunowie. Na pr贸bach i Laska jest kierownikiem artystycznym Orkiestry Sza艂amaistek od 4 lat. Ale gry na instrumentach uczy dziewczyny ju偶 od 18 lat. Jego 偶ycie to dwie orkiestry. Jedna wojskowa, gdzie gra艂 na tr膮bce i druga - dziewcz臋ca. Od lat przepycha zatkane tr膮bki w WDK i pisze marsze oraz skoczne melodie dla ukochanych Trudno jest utrzyma膰 orkiestr臋 przez tyle lat - przyznaje. - Dziewczyny zdaj膮 matur臋 i odchodz膮 z zespo艂u. Co roku jest nowy nab贸r, potem nauka na instrumencie, a dopiero po roku uczestnictwo w Laska, kt贸ry ma stopie艅 m艂odszego chor膮偶ego, nie jest jedynym wojskowym z kadry instruktor贸w sza艂amaistek. Pierwszym by艂 Franciszek Suwa艂a, kapelmistrz Orkiestry Wojskowej. Opr贸cz niego Tadeusz Chlebek, jeden z kolejnych kapelmistrz贸w wojskowych i Zdzis艂aw Wydornik, graj膮cy u wojak贸w na perkusji. Tylu wojskowych, ale serca maj膮 mi臋kkie dla dziewcz膮t i nie musztruj膮 ich jak w Bo tu trzeba innego podej艣cia - t艂umaczy chor膮偶y Stanis艂aw Zaj膮c, obecny kapelmistrz muzykuj膮cych podha艂a艅czyk贸w. - Dziewczyny s膮 amatorkami, nie mo偶na od nich tyle wymaga膰, co od moich zawodowych muzyk贸w. Ale publiczno艣膰 je lubi, kiedy艣 z orkiestr膮 wojskow膮 mia艂y przygotowan膮 wsp贸ln膮 musztr臋 paradn膮. Krak贸w nas chor膮偶ego Zaj膮ca przystan臋艂a szczup艂a pani Beata Ku藕niar. - By艂am z orkiestr膮 od pocz膮tku. Najpierw jako orkiestrantka, potem tamburmajorka zespo艂u, w ko艅cu instruktor i za艂o偶yciel towarzysz膮cej Sza艂amajom grupy Ma偶oretek - dziewcz膮t ta艅cz膮cych z bu艂awkami w rytm granych utwor贸w - opowiada pani Beata. - Kiedy艣 z Sza艂amajami cz臋sto wsp贸lnie wyje偶d偶a艂a Orkiestra D臋ta Bronis艂awa Borciucha z VI LO w Rzeszowie. Dla tej drugiej orkiestry ma偶oretki te偶 ta艅czy艂y. Moje lata z orkiestr膮 to by艂o co艣 wspania艂ego, czego si臋 nigdy nie zapomni. Jurku, witaj!W pierwszym rz臋dzie przed scen膮 siedzi na w贸zku posiwia艂y pan. Co chwil臋 podchodz膮 do niego dziewczyny i panie. Ca艂uj膮 w policzek, 艣ciskaj膮, co艣 szepcz膮 do ucha. Kiedy rozlega si臋 pierwszy takt marsza, wida膰, 偶e oczy mu wilgotniej膮. Krzysztof Szczepaniak, konferansjer do starszego pana: "Witamy ci臋, Jurku, dzi臋kujemy, 偶e przyszed艂e艣". Za nim powtarza to wiele os贸b. Klaszcz膮, s膮 Go艂膮b by艂 z orkiestr膮 najd艂u偶ej. To on j膮 zak艂ada艂 27 lat temu z Franciszkiem Suwa艂膮 i Bronis艂awem Borciuchem. By艂a jego 偶yciem. - Dusza cz艂owiek, kochany przez dziewczyny - m贸wi Edward niego zawsze m贸wi艂o si臋: "Panie profesorze". Mo偶e to pozosta艂o艣膰 po karierze nauczyciela muzyki w rzeszowskich liceach? Profesor Go艂膮b nigdy by nie zostawi艂 orkiestry z w艂asnej woli. Przesta艂 by膰 kierownikiem artystycznym tylko dlatego, 偶e wylew sparali偶owa艂 go cz臋艣ciowo i ju偶 nie mo偶e si臋 wspina膰 na II pi臋tro WDK, gdzie odbywaj膮 si臋 pr贸by orkiestry. Troch臋 niewyra藕nie m贸wi. Gdy jednak przedstawiciele w艂adz samorz膮dowych deklaruj膮 po koncercie, 偶e postaraj膮 si臋 wspiera膰 finansowo orkiestr臋, profesor Go艂膮b ze swojego w贸zka z doskona艂膮 dykcj膮 i g艂o艣no wymawia dwa s艂owa: "Instrumenty" i "stroiki". I wszyscy wiedz膮, co chce powiedzie膰, 偶e trzeba je kupi膰, bo orkiestra musi gra膰. Zagra艂o w niej dot膮d 1200 dziewcz膮t, na 800 koncertach.
Capricorn pisze:DAKa pisze:Te mlodsze edukatorki naturalnie. ....i pewnie wy艂膮cznie w kusych sp贸dniczkach...Mi臋so sroki podobnie jak wrony niezdatne na pokarm Zastanawiam si臋 dlaczego. Czy faktycznie z powodu poso偶yt贸w trudnych do likwidacji, czy te偶 z innego powodu, bo cho膰 dzieci臋ciem ma艂oletnim b臋d膮c mi臋sa sroczego kosztowa艂em, to nie wydaje mi si臋, by przykre w smaku by艂o. Oczywi艣cie sroki r贸wnie偶 ma艂oletnie jeszcze by艂y O spodniczkach dla pracownikow LP zajmujacych sie edukacja spoleczenstwa w dziedzinie TZW bedzie innym razem. Obiecujem... Sroki/wrony maja tyle samo pasozytow co inny drob latajacy dziki i ekologiczne hodowany domowy. Czyli duzo. Sroczyzna czy wronizna jest w smaku taka jaka jest ( chyba ze przyrzadzana na ognisku przez same dzieci - wtedy smakuje wlasciwie ch...wo. Ale da siem zjesc - naprawde. Choc wie wiem czy da sie wychwycic wtedy roznica miedzy sroka mloda i stara).Pami臋tam, 偶e kt贸ra艣 nauczycielka nam opowiada艂a, 偶e w nie tak ca艂kiem odleg艂ych czasach, s艂u偶ba 偶膮da艂a zapisu w kontrakcje, 偶e 艣ledzie nie b臋d膮 mog艂y by膰 posi艂kiem cz臋艣ciej ni偶 raz w tygodniu. Przecie偶 nie tak dawno te偶 mawiano "Jedzcie dorsze g... gorsze". Czy aby na pewno dorsz jest tak pod艂膮 ryb膮? Obawiam si臋, 偶e w tym wypadku po艣lednio艣膰 wynika z tego, 偶e szlachcie nie wypada艂o jako tym ma艂pom 艂azi膰 po drzewach i to dlatego warto艣ciowano je ni偶ej To jest "kulturowe" - pani nauczycielka opowiadala legendy o tych sledziach, gdzie indziej przyjmuja one (te sledzie) postac lososi i jesiotrow i innych delicyji. Narodziny tych legend mialy miejsce w XIX wieku - wg motta "dawniej wszystko bylo ladniejsze, mlodsze, bylo tego wiecej i w ogole) ...Dorsz nie jest i nie byl "poslednia ryba" tylko byl stosunkowo tani i bylo go sporo - w porownaniu do innych. Kogo stac bylo na wegorza , pletwy z rekina ten traktowal te dorsze jak cos, od czego tylko g....no gorsze. Tak samo z Taczanowskim ktory pisze : m艂ode szczeg贸lnie chciwie s膮 przez posp贸lstwo poszukiwane wpierdalajac i uwazajac za szczyt kulinarnych doznan konsumpcje strzelonego wiosna cietrzewia, ktorego po smaku nawet najwieksi koneserzy nie potrafia odroznic od smierdzacej zywica, upieczonej na "medium" starej opony (albo gumowca). Ale w jego czasach gumowce byly chyba malo popularne. ( strzelne/zlapane jesienia te ptaszki sa zupelnie zjadliwe...naprawde.... ) "smak" odgrywal wlasciwie podrzedna role. Choc w przypadku kuropatw np. - owszem. Do momentu wynalezienia kapiszonowek ptaszkom ze strony szczelcow wlasciwie niewiele zagrazalo. Jakas siateczka, wedki na ptaszki tez byly popularne (plynna granica miedzy PZW i PZL dzisiejszymi ). Kuropatwy chroniono w duzych majatkach w ten sposob ze pozna jesienia odlawiano siateczkami cale stada ( a na przelomie trojpolowki i jednopolowki musial byc ich zajebiscie duzo - na co wplyw mialy tez kulinarne upodobania zwiazane z mlodymi gatunkow spiewajacych - czyli krukowatych w tym przypadku ). Potem kuropatewki wedrowaly do szop i stodol, stamtad mlodsze (zielononozki ) do garow a dorosle ptaki wypuszczano wiosna na wolnosc. ( z zapiskow wynika, ze upadki mialy stosunkowo niewielki udzial wsrod ptakow przetrzymywanych w odpowiednich warunkach) . W ten sposob minimalizowano naturalna smiertelnosc zimowa, bylo co do gara , smakowo tez ok....